.

11 lut 2017

Marion ,,7 efektów'' 60 sekundowa maseczka z olejkiem arganowym







Witajcie  >!< 

Ostatnio  poszalałam z kolorem swoich włosów i przefarbowałam je na granatową czerń, farbą olia z garniera. Nie był to dobry pomysł. W tym kolorze czuję się naprawdę świetnie, ale włosy po farbowaniu były w opłakanym stanie, po za tym farba schodzi mi z włosów i aktualnie mam dwa kolory na głowie, swój naturalny brąz  i czerń. Planuję za jakiś czas znów przefarbować włosy, pewnie tym razem pójdę z tym do fryzjera, ale nie o tym będziemy dziś rozmawiać. W przypływach rozpaczy nad moimi sianowatymi włosami zakupiłam odżywkę Marion ,,7 efektów’’. 




To co wyróżnia tą maseczkę od innych masek w saszetkach, to wygodne opakowanie. Ułatwia ono wydobycie produktu i zabezpiecza przed wysychaniem. Konsystencja delikatnego kremu łatwo się rozprowadza. Delikatny, przyjemny zapach jeszcze długo po zmyciu maski utrzymuje się na włosach. Po zakupie tej maseczki spodziewałam się efektu ,,wow’’.  Zawarty w składzie olejek arganowy jest zbawieniem dla włosów zniszczonych farbowaniem i prostowaniem. Jednak z bólem i żalem muszę stwierdzić, że maseczka nie dość, ze nie poprawiła kondycji moich włosów, ani za pierwszym, ani za drugim razem, to po jej zastosowaniu włosy o wiele szybciej mi się przetłuszczały, mimo że zmywałam ją dość długo. Na szczęście Maseczka kosztuje tylko  2 zł.   i  wystarczyła mi na dwa razy. To co na początku zaliczałam do jej  słabych stron, to opakowanie  saszetka, jednak teraz się w sumie cieszę, bo nie będzie zawadzać mi w łazience produkt, który u mnie się nie sprawdził. 



skład : 





Obietnice producenta : 






Plusy produktu : 

- jest tani
- wygodne opakowanie 
- ładny zapach 
- opakowanie saszetka sprawdzi się w podróży 


Minusy produktu : 

- nie zauważyłam u siebie efektu  wygładzenia, nawilżenia itd.
- o wiele szybciej tłuściły mi się po niej włosy 
- alkohol na drugim miejscu w składzie 
- na pewno dla osób, które będą zadowolone z tej maseczki, saszetka będzie za mała. 





Co byście mi radziły na odratowanie moich włosów ? Wcieram w nie dwa razy w tygodniu olejek kokosowy, już są w lepszym stanie, ale nadal daleko im do wcześniejszej kondycji. Może macie jakieś swoje sprawdzone sposoby czy kosmetyki. Będę  Wam bardzo wdzięczna jak mi coś polecicie :) 



Prześlij komentarz