.

20 paź 2016

Bielenda, maseczka do twarzy ,,Kasztan''


Witajcie kochani >!<


Kasztany to jeden z najbardziej charakterystycznych tworów jesieni,  spada ich mnóstwo, ale czy 

zastanawialiście się kiedyś  jakie one mają właściwości  i witaminy ?  Wiecie, że istnieje jadalny gatunek 

kasztanów. Francuzi i włosi przekonali się już do ich smaku. U nas w Polsce niestety nie rosną, można je 

kupić w sklepach ze zdrową żywnością , ale nie o kasztanach będzie dziś mowa. Przynajmniej nie o tych w 

czystej postaci, a o maseczce z ekstraktem z kasztanów firmy Bielenda.







Opakowanie składa się z serum uszczelniające naczyńka i z maseczki łagodzącej. Nie mam problemu z 

pękającymi naczyńkami, ale o maseczce z kasztanów nie słyszałam, więc kiedy ją zobaczyłam 

postanowiłam wypróbować ;) Maseczka kosztowała 3 zł i wystarczyła mi na 2x.

Co do redukcji pajączków to nie mogę się wypowiedzieć bo ich nie posiadałam,  za to zauważyłam, że

 bardzo dobrze nawilżyła i napięła moją skórę. Na samym początku wcieramy w oczyszczoną skórę serum,

 które już bardzo dobrze nawilży naszą skórę. Po wchłonięciu nakładamy maseczkę i  też jej nie zmywamy. 

Wielkim minusem jak dla mnie jest to, że nie można kupić tej  maseczki w  większym, normalnym 

opakowaniu. Jestem z niej zadowolona i jeszcze pewnie nie raz po nią sięgnę : ) 








Co obiecuje producent ?





 konsystencja :







Skład :







Plusy produktu :

D  ) nie  trzeba  zmywać  maseczki

D ) działanie  głęboko  nawilżające

D  )  kuracja  złożona  również  z serum

D ) szybko wchłaniająca się żelowa i kremowa  konsystencja.

D ) nadcięcie na opakowaniu ułatwia aplikacje





Minusy :


D )  małe opakowanie, które wystarcza zaledwie na dwa razy  


Prześlij komentarz